Cześć! Na skutek nieoczekiwanej złośliwości losu dopadło nas podłe przeziębienie i dosłownie rozłożyło nas na łopatki. Zapomniałam już co to sen i zostałam domową Dr Quinn. Niestety nie obyło się bez konieczności stosowania leków, ale wspomagam się naturalnym dobrodziejstwem i najchętniej sięgam po: imbir, miód, czosnek, kaszę jaglaną (!), kapustę kiszoną. Hitem jest rosół, który ugotowała mi moja mama. Dzięki dużej ilości imbiru moja ulubiona zupa nabrała zupełnie innego, bardzo pikantnego smaku i działa wspaniale rozgrzewająco (tak, wiem – na dworze piękne słońce, ciepło… A mnie jest ciągle zimno!). Ale nie o tym. Dziś chciałam Wam zaproponować banalnie prosty w przygotowaniu zielony koktajl, który nie dość, że jest bombą witaminową, działa wzmacniająco w okresie osłabienia, to jeszcze smakuje wspaniale. Wygląda uroczo, jednak ze względu na ograniczone możliwości (mam aktualnie tylko telefon do dyspozycji), na zdjęciu tego nie widać. Zapraszam do wypróbowania!

Składniki na 1 dużą porcję:

Duża garść szpinaku baby

1 mała pomarańcza,

1 banan,

1 kiwi,

2 suszone śliwki

1/4 łyżeczki suszonego imbiru

1-2 łyżeczki soku z cytryny

ok. 1/4 szklanki wody

Przygotowanie:

Umyte liście szpinaku wraz z obranymi, pokrojonymi owocami, wodą i imbirem  blendujemy ok 2 minuty. Gotowe 🙂

IMG_20160406_121248

Smacznego!

Mama