Zupę pomidorową uwielbiam niemal pod każdą postacią (z wyjątkiem wersji solidnie zabielanych), a najmilszy memu podniebieniu jest krem pomidorowy. Często eksperymentuję z dodatkami, dzięki czemu ta zupa nigdy nam się nie znudzi. Tym razem zupełnie nowego wymiaru pomidorowej nadał dodatek ostrej i słodkiej papryki wędzonej, dając niesamowity, głęboki aromat i intensywny smak. To zupa bardzo mocno pomidorowa. Zachęcam do wypróbowania!

Składniki:

400-500g filetu z indyka

2l wody

60g selera (korzeń)

60g korzenia pietruszki (1 mała sztuka)

30g pora

200-240g marchwi (2 średniej wielkości sztuki)

80g cebuli (1 średniej wielkości sztuka)

gałązka lubczyku

100g czerwonej słodkiej papryki (1/2 papryki)

2 puszki pulpy pomidorowej lub krojonych pomidorów

5 łyżek koncentratu pomidorowego

1 łyżeczka masła

2 łyżeczki ostrej wędzonej papryki

1 łyżeczka słodkiej wędzonej papryki

1 łyżeczka ziół prowansalskich

5 ziaren ziela angielskiego

2 liście laurowe

2-3 ząbki czosnku

sól

Przygotowanie:

Mięso myjemy i kroimy w kostkę. Gotujemy ok. 10 minut. W trakcie gotowania może wytworzyć się piana – należy usunąć ją za pomocą łyżki.

Jarzyny myjemy, obieramy, kroimy na kawałki i dodajemy do mięsa. Gotujemy ok. 30 minut, aż jarzyny zmiękną.

W międzyczasie cebulę drobno kroimy i podsmażamy na maśle tylko do zeszklenia. Do cebuli dodajemy pokrojoną w drobną kosteczkę paprykę, lekko podsmażamy, dodajemy odrobinę wody i dusimy ok. 15 minut, aż papryka zmięknie.

Za pomocą łyżki cedzakowej wyciągamy jarzyny oraz lubczyk i umieszczamy je w osobnym naczyniu wraz z cebulą i papryką. Całość blendujemy na mus. Mus przekładamy z powrotem do garnka z wywarem i mięsem.

Dodajemy pulpę pomidorową i koncentrat pomidorowy, zioła prowansalskie, ziele angielskie, liście laurowe, solimy do smaku i gotujemy ok. 10 minut. Po tym czasie dodajemy paprykę wędzoną i przeciśnięty przez praskę czosnek. Gotujemy jeszcze kilka minut. Jeżeli uznacie, że zupa jest zbyt gęsta, możecie dodać odrobinę wody. Gotowe 🙂

Można ją podawać z dowolnym makaronem (u nas krajanka), ale jeszcze lepiej smakuje z gotowanymi ziemniakami! Szczególnie następnego dnia, kiedy zupa zgęstnieje.

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

 

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

 

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

 

Smacznego!

Mama