Dzisiejszy przepiękny i nareszcie ciepły dzień mija  mi bardzo aktywnie. W centrum uwagi jest oczywiście hiperenergiczna córka, która nie dość, że nie pozwala mi usiąść na 5 minut, to jeszcze awanturuje się, kiedy próbuję coś zjeść. Moje posiłki były, delikatnie mówiąc, skromne, postanowiłam więc nie rezygnować z deseru i zaimprowizowałam bardzo lekkie, intensywnie truskawkowo-bananowe, puszyste muffinki na bazie mąki kukurydzianej i mielonych ziaren lnu. Efekt przerósł moje oczekiwania, zarówno smak, aromat, jak i tekstura babeczek przypadły do gustu i mnie i mojej zbuntowanej latorośli. Babeczki są idealne dla małych dzieci, ponieważ nie zawierają twardych i ciężkostrawnych składników, są wegańskie i bezglutenowe, a jednocześnie są bardzo odżywcze i przede wszystkim smaczne. Zapach unoszący się podczas pieczenia jest nieprawdopodobnie apetyczny.

Składniki:

1,5 szklanki mąki kukurydzianej

2 czubate łyżki mielonego siemienia lnianego

1,5 łyżeczki proszku do pieczenia

2/3 szklanki jasnego cukru trzcinowego (można zastąpić innym słodziwem)

1/2 szklanki neutralnego oleju, np. rzepakowego lub z pestek winogron

3 małe banany

225g umytych truskawek bez szypułek

1 łyżeczka ekstraktu waniliowego

1 łyżeczka cynamonu

1/2 łyżeczki mielonego kardamonu

Przygotowanie:

100g truskawek kroimy w połówki lub ćwiartki i odkładamy je. Pozostałe 125g truskawek blendujemy z 3 bananami na mus.

Suche składniki wraz z przyprawami umieszczamy w misce. Dodajemy do nich owocowy mus, olej i ekstrakt waniliowy. Całość mieszamy do połączenia składników.

papilotki do muffinek napełniamy ciastem do 3/4 ich wysokości. Na wierzch układamy ćwiartki truskawek, delikatnie wciskając je w ciasto.

Muffinki pieczemy przez 25 minut w temp. 180 stopni.

Wybaczcie mi tę ubrudzoną formę, ale przygotowanie i nakładanie ciasta do papilotek przebiegało błyskawicznie i spontanicznie 🙂

Zachęcam do wypróbowania 🙂

Mama