Witajcie! Powoli przygotowuję się do sezonu świątecznego i właściwie nie rozstaję się z przyprawami korzennymi. Najchętniej używam cynamonu, goździków, kardamonu, gałki muszkatołowej, wanilii, czy imbiru i stosuję je niemal do wszystkiego: do wypieków, owsianki, do kawy i rozgrzewających napojów (one również wkrótce znajdą na blogu swoje miejsce), a nawet do dań wytrawnych. Uwielbiam je nie tylko ze względu na wspaniałe walory smakowe, ale również ze względu na ich dobroczynne działanie dla organizmu:

  • cynamon – pobudza trawienie, a tym samym przyspiesza metabolizm – jest naturalnym spalaczem tłuszczu, przyspiesza pracę nerek, obniża poziom cholesterolu i cukru we krwi, wspomaga leczenie chorób wywołanych przez niektóre drożdżaki, wspomaga koncentrację i pamięć wzrokową;
  • goździki – mają właściwości rozgrzewające, odświeżające i znieczulające, obniżają poziom cholesterolu, pomagają udrażniać zatkany nos;
  • imbir – ułatwia trawienie, łagodzi mdłości, chroni przed tworzeniem się zakrzepów, działa odkażająco, rozgrzewająco i przeciwobrzękowo – pomaga w leczeniu przeziębień i migreny, łagodzi bóle menstruacyjne; poprawia krążenie krwi i koncentrację;
  • kardamon – łagodzi problemy trawienne, ma działanie antyseptyczne (pomaga w walce z infekcjami), odświeża oddech, ma właściwości moczopędne – usuwa z organizmu toksyny, oczyszcza drogi moczowe; obniża ciśnienie krwi (usuwając nadmiar soli z organizmu); działa antydepresyjnie (stymuluje produkcję endorfin); jest silnym afrodyzjakiem 😉
  • gałka muszkatołowa – poprawia trawienie, zapobiega nowotworom żołądka, może zapobiegać zakrzepom, stymuluje układ nerwowy – wpływa korzystnie na potencję;
  • ziele angielskie – poprawia trawienie, łagodzi wzdęcia, ma właściwości rozgrzewające;
  • anyż gwiaździsty (gwiazdkowy) – ma właściwości bakterio- i grzybobójcze, przeciwbólowe oraz wiatropędne; łagodzi objawy niestrawności, pomaga w schorzeniach układu oddechowego (działa wykrztuśnie);
  • wanilia – ma działanie wzmacniające i pobudzające (bez efektu uzależnienia), poprawia nastrój.

Chciałabym Wam zaproponować przepis na wspaniałe ciasteczka pomarańczowe z korzenną nutą, które uprzyjemnią chłodne jesienno-zimowe popołudnia, a ich aromat przywiedzie na myśl błogi czas bożonarodzeniowego świętowania. Przyprawy korzenne idealnie podkreślają cytrusowy aromat pomarańczy – przekonajcie się sami, jakie wrażenie robi to cudowne połączenie 🙂

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

Składniki:

1 i 1/4 szklanki jasnej mąki orkiszowej lub mąki pszennej tortowej;

1/2 szklanki mąki ziemniaczanej

1/2 – max. 2/3 szklanki jasnego cukru trzcinowego (dry demerara)

200g miękkiego masła

2 żółtka

skórka starta z 1 dużej pomarańczy

sok wyciśnięty z pomarańczy (z ok. 3/4 owocu)

1 łyżeczka proszku do pieczenia

szczypta soli

1 łyżeczka cynamonu

5-6 goździków utłuczonych w moździerzu

1/3 łyżeczki sproszkowanego kardamonu

1/3 łyżeczki sproszkowanego imbiru

1 łyżeczka ekstraktu waniliowego

Przygotowanie:

Wyszorowaną pomarańczę należy wyparzyć wrzątkiem, zetrzeć z niej skórkę (tylko tę pomarańczową część – biała ma goryczkę) i wycisnąć ok. 3/4 soku.

W jednej misce umieszczamy obie mąki, proszek do pieczenia, przyprawy korzenne, odrobinę soli.

W drugiej misce ucieramy na puszysty krem masło z cukrem i ekstraktem waniliowym.

Do kremu dodajemy stopniowo suche składniki z pierwszej miski, oraz skórkę i sok z pomarańczy. Ucieramy na gładką masę.

Masę umieszczamy w lodówce na ok. godzinę, aby łatwiej można było formować kulki – można ten etap pominąć i nakładać porcje ciasta łyżeczką na wyłożoną papierem do pieczenia blachę. UWAGA: należy zachować spore odstępy między porcjami ciasta, ponieważ „rozlewa się” na początku pieczenia.

Pieczemy w 180 stopniach przez ok. 10-12 minut (aż brzegi delikatnie się zarumienią).

Studzimy na blasze (gorące ciastka są miękkie i będą się łamać przy próbie zdjęcia ich z blachy).

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

 

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

Smacznego!

Mama