Cześć po dłuższej przerwie! Moje życie u schyłku zimy nabrało zawrotnego tempa i na przyjemności zostało mi niewiele czasu, ale pracuję nad tym, aby dać z siebie jak najwięcej dobrego bliskim i czerpać z tego radość 🙂 Półtorej miesiąca temu spontanicznie postanowiłam zmienić na lepsze nawyki żywieniowe i z dumą mogę przyznać, że czuję się lepiej, lżej (pożegnałam kilka kilogramów nadbagażu) i stałam się odporna na pokusy w postaci „przemysłowych” słodyczy oraz wysokokalorycznych dań.

Kluczem do zdrowego trybu życia stało się zbilansowane żywienie oparte na warzywach i owocach (ze względu na porę roku – głównie mrożonki i kiszonki, liofilizowane i suszone, niesiarkowane owoce), kaszach, mięsie z indyka (stosunkowo najmniej wchłaniające antybiotyki i hormony, którymi faszerowane są zwierzęta…), nierafinowanych olejach, orzechach i ziarnach, jajkach zerówkach i jogurtach naturalnych. No i ruch – bez niego ani rusz! Spacery, krótkie treningi domowe o różnym stopniu intensywności mniej więcej 5 dni w tygodniu. Staram się pilnować regularnych posiłków, znacząco ograniczyłam spożycie pieczywa (jedna kromka dziennie), cukru oraz produktów pszennych (współczesna pszenica jest jednym z najbardziej przetworzonych zbóż, pozbawionym wartości odżywczych, zawierającym nienaturalnie wysoką ilość glutenu). Od razu zaznaczam, że nie unikam glutenu całkowicie, tylko stopniowo rezygnuję z pszenicy, dzięki czemu czuję się lepiej. Może faktycznie powoli staję się „eko świrem”, ale takim umiarkowanym,  rozsądnym, obiektywnie weryfikującym informacje z różnych źródeł, dzięki czemu dobrze na tym wychodzę. Nikomu niczego nie narzucam, nie potępiam tych, którzy preferują całkowicie odmienny styl życia, za to chętnie dzielę się doświadczeniami. Dlatego też chciałam zainteresować Was przepisem na ciasteczka, które są witaminową i energetyczną bombą, a do tego są smaczne i sycące. Z miłości do wypieków nie potrafię zrezygnować z ciasteczek, dlatego testuję różne, zdrowe warianty tych łakoci. Dzięki tym ciasteczkom szybko pozbyłam się uporczywych skurczów (wyrównują poziom magnezu). Ciasteczka są bezglutenowe, pomagają regulować przemianę materii i ok. 2-3 sztuki z powodzeniem wystarczą na drugie śniadanie.

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

Składniki (na ok. 35 sztuk):

2 szklanki płatków owsianych górskich (1 szklanka = 250 ml)

1/2 szklanki mąki kokosowej

1 szklanka orzechów (wymieszanych brazylijskich, nerkowca i migdałów)

1/4 szklanki cukru kokosowego

1/4 szklanki ksylitolu (jeżeli wolicie słodsze ciastka, możecie zwiększyć ilość słodziwa)

3 łyżki syropu klonowego

3 łyżki roztopionego oleju kokosowego

2 duże jajka

3 łyżki siemienia lnianego

2 łyżki ziaren słonecznika

2 łyżki pestek z dyni

2 łyżki nasion chia

2 łyżki posiekanych ziaren surowego kakaowca (można je zastąpić gorzką czekoladą min. 90%)

2/3 łyżeczki kamienia winnego lub 1 płaska łyżeczka proszku do pieczenia

2/3 łyżeczki cynamonu

1/3 łyżeczki sproszkowanego imbiru

2 łyżeczki ekstraktu waniliowego

kilka łyżek wody (jeżeli ciasto będzie zbyt suche/ sypkie)

Przygotowanie:

Orzechy blendujemy lub siekamy niezbyt drobno.

W misce umieszczamy wszystkie suche składniki. Dodajemy do nich przestudzony roztopiony olej, jajka, wodę (u mnie ok. 4-5 łyżek), ekstrakt waniliowy. Całość mieszamy, następnie wyrabiamy rękami do uzyskania w miarę plastycznej masy (może się nieco kruszyć – należy dodać taką ilość wody, aby porcje surowego ciasta nie rozsypywały się w rękach).

Z ciasta formujemy kulki wielkości orzecha włoskiego i w dłoniach delikatnie je spłaszczamy, następnie umieszczamy na blasze wyłożonej papierem do pieczenia.

Pieczemy w 180 stopniach przez ok. 12-15 minut (aż się zarumienią).

Po upieczeniu przechowujemy je w suchym miejscu do tygodnia.

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

Smacznego!

Mama