Ani się obejrzeliśmy, a nastał wrzesień wraz z aurą iście jesienną. W tym roku wyjątkowo niecierpliwie czekałam na jesień, dlatego wbrew własnym przyzwyczajeniom (jestem ciepłolubna i kocham lato!), z pewną ulgą patrzę na nową kartę kalendarza. Wierzę, że to będzie czas dalszych pozytywnych zmian, a jedną z nich jest rozpoczęcie przygody z przedszkolem – nasza Latorośl w tym roku debiutuje i po pierwszym dniu mogę jedynie powiedzieć, że to będzie dla naszej bandy prawdziwa szkoła życia 🙂 A tymczasem delektuję się tym, że mała wreszcie zasnęła o normalnej porze i dzięki temu mogę nadrobić blogowe zaległości.

Dzień coraz krótszy, poranki i wieczory coraz chłodniejsze, deszcze coraz bardziej obfite. To może oznaczać jedno: kubek gorącej herbaty i słuszny kawałek korzennego ciasta ze śliwkami, jabłkami i bananami. A jeżeli wykonanie czegoś tak pysznego nie wymaga żadnych szczególnych zdolności i trwa kilka chwil, to warto się skusić na takie szaleństwo.

Składniki:

1 szklanka mąki pszennej tortowej (lub jasnej orkiszowej)

1 szklanka mąki pszennej pełnoziarnistej (lub orkiszowej razowej)

2 łyżki budyniu waniliowego w proszku

1/2 szklanki jasnego brązowego cukru

1 płaska łyżeczka sody oczyszczonej

2/3 łyżeczki proszku do pieczenia

2 łyżki kakao

1,5 łyżeczki cynamonu

1/2 łyżeczki sproszkowanego imbiru

1/3 łyżeczki sproszkowanego kardamonu

1/2 szklanki neutralnego w smaku oleju

4 jajka

1/3 szklanki mleka

1 łyżeczka ekstraktu waniliowego

2 dojrzałe banany

8 śliwek

2 duże jabłka

Przygotowanie:

Jabłka i śliwki dokładnie myjemy, jabłka obieramy, Owoce kroimy w dowolnej wielkości kawałki (u mnie śliwki w ćwiartki, jabłka w dużą kostkę).

W jednej misce mieszamy ze sobą suche składniki. W drugiej miksujemy jajka, olej, mleko, ekstrakt waniliowy oraz rozgniecione widelcem banany (wszystko w temperaturze pokojowej) do uzyskania puszystej, jednolitej masy.

Do mokrych składników dodajemy po łyżce suche, nadal miksując na gładką, dość luźną masę.  Przekładamy ją do formy wyłożonej papierem do pieczenia. Na wierzch układamy pokrojone owoce, lekko wciskając je w ciasto. Całość posypujemy odrobiną cynamonu.

Pieczemy w 175 stopniach przez ok. 40-45 minut (do „suchego patyczka”).

Smacznego!

Mama