Po kolejnej dłuższej przerwie witam się z Wami porządną porcją niezwykle smacznej, pożywnej i rozgrzewającej zupy z dyni. Delikatnie słodka, pikantna i bardzo aromatyczna – przypadnie do gustu nawet najbardziej wybrednym smakoszom. Idealnie rozgrzeje w jesienne chłody, doda energii i poprawi nastrój. Czegóż chcieć więcej, gdy pogoda nas nie rozpieszcza? Jako, że sezon na dynię w pełni, warto rozkoszować się tym cudownym i wartościowym warzywem do oporu (polecam również mrożenie dyni – będziecie cieszyć się jej dobrodziejstwem przez cały rok). Przygotowanie zupy nie jest trudne, choć pochłania niemało czasu (biorąc pod uwagę pieczenie dyni oraz przyrządzenie bulionu), ale jest tego absolutnie warte! Przygotowałam dla dorosłych wersję dość pikantną, a córce odlałam nieco zupy przed doprawianiem do innego garnka. Jeżeli zastanawiacie się nad wyborem odpowiedniego gatunku dyni, polecam szczególnie dynię piżmową (słodką, mięsistą, która szybko mięknie przy obróbce termicznej), ale słodka odmiana hokkaido również się nada. Zapraszam do wypróbowania.

 

Składniki:

Ok. 2 kg dyni (u mnie piżmowa)

1-2 łyżki oliwy z oliwek

2 litry wody

1 duża marchewka,

1 duży korzeń pietruszki (wielkości marchewki lub nieco mniejszy)

60-70 g korzenia selera

1 liść laurowy

15 g startego korzenia imbiru

4 ząbki czosnku

1 łyżeczka (lub więcej) pieprzu cayenne (chilli)

2 łyżeczki przyprawy curry

1 łyżeczka mielonej słodkiej papryki

sól himalajska do smaku (ok 2 łyżeczki lub według upodobań)

1 łyżka soku wyciśniętego z cytryny

400 ml mleka kokosowego

podprażone pestki dyni, chilli w płatkach lub grzanki do podania

Przygotowanie:

Dynię kroimy na kawałki (nie trzeba obierać ze skóry), skrapiamy oliwą i pieczemy w 200 stopniach przez ok. 20 minut. Po przestudzeniu łyżką oddzielamy miąższ od skóry.

Zagotowujemy bulion: w 2 litrach wody gotujemy do miękkości obrane warzywa: marchew, korzeń pietruszki i seler z liściem laurowym.

Kiedy warzywa zmiękną,  blendujemy je wraz z miąższem dyni (można je zblendować od razu z bulionem w blenderze kielichowym lub osobno blenderem ręcznym, następnie krem warzywny dodać do bulionu – całość dokładnie wymieszać rózgą).

Kremową zupę gotujemy, do wrzącej dodajemy starty imbir oraz pozostałe przyprawy, przeciśnięty przez praskę czosnek, mleko kokosowe, gotujemy jeszcze przez kilka minut, aż nabierze jednolitej konsystencji.

Zupa z czasem zgęstnieje, odgrzewana smakuje najlepiej 🙂 Podajemy na gorąco z podprażonymi pestkami dyni, płatkami chilli i/ lub grzankami.

 

 

 

Smacznego!

Mama