Nie ma co się oszukiwać – jesień czuć w powietrzu. Nie ukrywam, że chociaż uwielbiam słońce i ciepełko, to tegoroczne lato chyba mnie znokautowało. Dlatego też dzisiejsze ochłodzenie przyjmuję z radością. Jesień ma w moim sercu szczególne miejsce, ponieważ wreszcie bezkarnie mogę pochłaniać rozgrzewające, piernikowe smakołyki i napoje (czyżby mowa o grzańcu?). Zatem sezon piernikowy uważam za otwarty. Na zachętę przekazuję Wam przepis na aksamitne, intensywnie czekoladowe i cudownie korzenne ciasto piernikowe ze słuszną porcją migdałów, czekolady oraz odrobiną jabłka (sami rozumiecie, jakie mam priorytety). Jest bardzo łatwe w wykonaniu i jedyny wysiłek jaki musicie podjąć, to zetrzeć cukinię i porządnie odcisnąć ją z soku (jako, że mam uszkodzony kciuk, było to dla mnie karkołomne zadanie, ale czego nie robi się dla piernika!).  Zawsze optowałam za dodawaniem warzyw do wypieków, nadaje to pieczeniu większy sens i takie przyjemne przekonanie o  produkowaniu zdrowej żywności. Wymagających dietetycznych sceptyków i tak przekonuję, że ciasto z cukinii to taka reinkarnacja sałatki. Nie waż się sprzeciwić, drogi łakomczuchu!

Składniki (powinny być w temperaturze pokojowej):

ok. 500g cukinii (jedna średnia)

3/4 szklanki jasnego cukru trzcinowego (1 szklanka = 250 ml)

2 słuszne łyżki płynnego miodu

3 jajka

2/3 szklanki neutralnego w smaku oleju (u mnie słonecznikowy)

3 łyżki jogurtu naturalnego

3 łyżki mleka

2 łyżeczki sody oczyszczonej

4 płaskie łyżki prawdziwego kakao

2 łyżki dobrej jakości przyprawy do piernika

2/3 szklanki grubo posiekanych migdałów

1/2 tabliczki grubo posiekanej gorzkiej czekolady 70% (lub więcej, oczywiście)

1 nieduże kwaśne jabłko

Przygotowanie:

Cukinię ścieramy na tarce o grubych oczkach, następnie porządnie wyciskamy z niej sok (najlepiej zrobić to przez gazę lub lnianą ściereczkę).

W jednej misce umieszczamy suche składniki: mąkę sodę, kakao, przyprawę do piernika, które dokładnie mieszamy.

W drugiej, większej misce miksujemy przez około 3-4 minuty olej, cukier, jajka i miód. Po tym czasie stopniowo, łyżka po łyżce dosypujemy wymieszane suche składniki ,nadal miksując, na koniec dodajemy jogurt i mleko – całość miksujemy do uzyskania puszystej i gładkiej masy.

Do masy dodajemy cukinię i całość mieszamy do połączenia składników. Na koniec dosypujemy posiekane migdały i czekoladę, mieszając niedbale. Na wierzchu układamy kawałki obranego jabłka.

Pieczemy ok. 55-60 minut w temperaturze 165 stopni.

Po wystudzeniu można posypać ciasto cukrem pudrem lub oblać polewą czekoladową.  Ciasto przechowujemy w lodówce do 3 dni (gwarantuję, że dłużej nie poleży, pochłoniecie czeko-piernik w mgnieniu oka!).

 

 

Smacznego!

Mama