No i  mamy grudzień, na który tak długo czekałam, choć przecież nie lubię zimy. Za to nie mogę doczekać się świąt Bożego Narodzenia, w tym roku czekam na nie wyjątkowo  niecierpliwie. Moja pogodowa apka próbuje mnie oszukać i pokazuje, że właśnie prószy śnieg, ale i tak słyszę, jak „o szyby deszcz dzwoni, deszcz dzwoni jesienny”.  Za to nastrój świąteczny mamy gwarantowany dzięki piernikowym aromatom.  Tym razem, oprócz rasowych pierników, masę szczęścia dały nam aksamitnie miękkie i rozpływające się w ustach korzenne babeczki z dyni piżmowej. Paluszki lizać! A przygotowanie? Nie licząc krojenia sakramencko twardej dyni i jej pieczenia – łatwizna i błyskawica. Wszystko wrzucamy do miski i mieszamy, ot co 🙂

Składniki (na ok. 12-15 sztuk):

1 szklanka mąki pszennej tortowej (1 szklanka = 250 ml)

1 szklanka jasnej mąki orkiszowej

1 i 3/4 szklanki puree z uprzednio upieczonej dyni

1/4 szklanki jasnego cukru trzcinowego (dry demerara)

1/4 szklanki ciemnego cukru trzcinowego (dark muscovado)

1/3 szklanki oleju rzepakowego

2 jajka

1 łyżka dobrej jakości przyprawy do piernika

1,5 łyżeczki sody oczyszczonej

2 łyżeczki soku z cytryny

skórka otarta z połowy wyszorowanej i wyparzonej cytryny

garść suszonej żurawiny

garść łuskanych orzechów włoskich

cukier puder do oprószenia (można pominąć)

Przygotowanie:

W dużej misce mieszamy mąkę, cukier, sodę oczyszczoną, piernikową przyprawę, skórkę z cytryny. 

Następnie dodajemy jajka, olej i sok z cytryny, mieszając aż uzyskamy grudki ciasta.

Dodajemy puree z dyni i mieszamy do uzyskania prawie jednolitej masy (ciasto nie będzie idealnie gładkie ze względu na grudkowaty cukier muscovado).

Na koniec dodajemy żurawinę i orzechy (można je dodać do całego ciasta i wymieszać – ja ułożyłam je tylko na wierzchu babeczek).

Ciasto przekładamy do papilotek na 3/4 ich wysokości i pieczemy w 175 stopniach przez ok. 25 minut (aż babeczki się ładnie zarumienią).

 

Takie babeczki są świetną propozycją dla dzieci. Można pominąć żurawinę, orzechy i skórkę z cytryny w przypadku maluchów z niepełnym uzębieniem lub alergików. Można też upiec je wyłącznie z mąki orkiszowej, rezygnując z mąki tortowej.

Smacznego!

Mama